GŁOWICE STATYWOWE MANFROTTO 057 i 468

Posted on

Moje zainteresowanie głowicami do statywu Mnfrotto 475B jest zrozumiałe. Ciężki statyw 058 z 2 kg głowicą SUPERPRO zupełnie mnie zadowolił odpornością na każdy wiatr, ale zmartwił ciężarem i zmniejszoną mobilnością. Zestaw ważący 9,7 kg dał mi się nico we znaki choć z drugiej strony pozwolił zrealizować wszystkie zakładane wizje bez względu na wiatr.  Do modelu lżejszego – 475B szukałem nowej, lżejszej głowicy. Zainteresowałem się głowicami 057 i 468… Nie wiem właściwie skąd taki wybór.

057 ze swoją duża kulą i budzącym zaufanie, nowoczesny wyglądem bardzo mi się spodobała. System blokujący wydawał się działać bardzo dobrze. Duża masa pasowała do mojego zamysłu – ustabilizowania większego zestawu kamera+obiektyw. Drugą głowicą w zasadzie się nie zainteresowałem – tak bardzo jest „nijaka” i staromodna a zarazem niczego nie przypominająca, że mój umysł wypierał ją za każdym razem, gdy wertowałem internetowe strony producenta. Ciągle jednak ten model powracał. Działo się tak zawsze, jak tylko określałem wielkość udźwigu.

Deklarowane 10 kg obiecywało dużo ale przy wadze 700 gram nie pasowało do możliwości znacznie większej i prawie dwukrotnie cięższej głowicy 057, która unieruchamiać miała aż 15 kg, ważąc 1,3 kg.

W sumie zdecydowałem sprawdzić obydwie głowice. Udałem się do mekki każdego maniaka statywów – firmy Foto 7 w Gliwicach, aby na miejscu sprawdzić oba modele. Miałem też nadzieję na pomoc w wyszukaniu sprzętu, który spełni moje oczekiwania w 100 %. Okazało się, że chyba wybrany sprzęt jest dostatecznie dobry, ale jak poradzili fachowcy – muszę przekonać się sam, gdyż różnice pomiędzy tymi modelami są zbyt wielkie. Różnice technologiczne – bo o te chyba chodziło. Mnie cały czas podobał się model 057, który od razu został moim faworytem. Model 468 wziąłem niejako z musu, aby rzetelnie sprawdzić o co w nim chodzi.

Manfrotto 057

Manfrotto 057 to duża głowica o wysokości prawie 15 cm. Wykonana z magnezu ma ciekawy mechanizm pozwalający wychylić ją do poziomi -103 stopnie lub zablokować na 90 stopniach. Obciążenie 15 kg. Osobne pokrętła do regulacji siły tarcia, obrotu panoramicznego i blokady kuli. Czegóż można chcieć więcej? Głowica sprzedawana jest w czterech wersjach z różnymi płytkami mocującymi. Mnie potrzebna była wersja z płytką Arca Swiss. Głowica ma, aż trzy poziomice co łatwo pozwala ją wypoziomować. Płytka mocująca może być nakładana od góry, a nie wsuwana. Blokada działa bardzo sprawnie, a górna powierzchnia jarzma płytki mocującej jest wzorem do naśladowania dla wszystkich producentów — jak powinna być pomyślana i obrobiona taka powierzchnia. Wycięcia w głowicy, przez które widać powierzchnię kuli wyglądają swietnie i obniżają masę. Kolorowe, czerwone akcenty również nadają całości nowoczesnego wyglądu.  Głowica stabilizuje każdy zestaw i działa bardzo dobrze. Wielkość kuli jak się okazało ma znaczenie! Blokada unieruchamia całość bardzo sprawnie. Jest to duża głowica pomyślana pod jarzma statywów takich jak 057, a nie 60 mm podstawy głowicy w modelu 475B, jednak po nakręceniu całość prezentuje się dobrze. Jest też bardzo stabilnie. Niczego więcej nie można wymagać. Waga statywu w tej konfiguracji wynosi 5,6 kg. To ciągle znacząco mniej niż statywu 058 z głowicą SUPERPRO. Tak więc znalazłem. Statyw i głowica wybrane.

Manfrotto 057 na statywie 475B

Zaraz. Jeśli miałem być rzetelny, musiałem sprawdzić jeszcze głowicę 468. Z niechęcią sięgnąłem po to „brzydkie kaczątko”. Jakaś taka mała, czarna, niezgrabna. W dodatku ten dziwny gumowany element, który wygląda nieszczególnie. Jedyne co mi się spodobało, to to, że głowicę tę można kupić, aż z czterema mocowaniami. To dobrze chociaż nie rozumiałem kto mógłby chcieć na statyw założyć coś takiego. Z niechęcią zdjąłem ze statywu 475B głowicę 057. O dziwo ta czyli model 468 wydawała się pasować idealnie. Miała 60 mm podstawy tak jak płyta mocująca kolumny centralnej statywu 457B. Było dobrze. Wydawała się mała i dziwna. Całość ważyła mniej bo 5 kg. To prawie połowa zestawu 058 + SUPERPRO… 

Manfrotto 468

No dobrze – musiałem ją sprawdzić acz przede wszystkim zobaczyć i przekonać się naocznie o co chodzi w opisie tej „hydrostatycznej” głowicy…. Na stronie producenta przeczytałem „Głowica hydrostatic, z wysoce zaawansowanym systemem hydraulicznym, dającym bardzo mocny zacisk kuli przy użyciu niewielkiej siły. Znakomicie sprawdza się przy ciężkich aparatach fotograficznych – do 16 kg. Umożliwia regulację oporu dla zwiększenia komfortu pracy ale też bezpieczeństwa sprzętu.” Brzmiało nieźle. Obciążyłem głowicę sprzętem i…. 

… Zwariowałem!!!! Nie spodziewałem się takiego szoku. To brzydkie, gumowane pokrętło okazało się być główną blokadą kuli. To jednak nie jest zwykła blokada. Blokada hydrostatyczna. Wiem, nic to Wam nie mówi tak jak i mnie nic nie mówiło!!!! Co oznacza taka blokada w praktyce? Otóż lekkie, delikatne przekręcenie owej gumowanej blokady głowicy właściwie bez żadnego oporu blokuje ustawiony sprzęt rewelacyjnie mocno! Tak – praca bez wysiłku, bez siłowania, bez dokręcania „na chama”, aby zblokować kulę. Wyrażamy opuszkami palców chęć zamrożenia ustawień i te stają się faktem. Opór jest gigantyczny! Całość zestawu maksymalnie sztywnieje dając podparcie każdemu sprzętowi, który nawet nie drgnie! Jak dobrze, że ta lekka głowica znalazła się u mnie! Jest o wiele mniejsza i lżejsza dając taką samą (lub nawet, może większą) funkcjonalność. Hydrostatyczna blokada to patent godny podziwu. Małą 35 mm kulę zaciska opór wygenerowany przez ciecz. Nawet Fujifilm GFX 50R z obiektywem Fujinon 110 mm f/2, które razem ważą około 2 kg nie spowodował najmniejszego drgnięcia. Do tego niewielki rozmiar i masa. Brzydkie kaczątko okazało się godną podziwy Szarą Eminencją świata statywowych głowic. To na wskroś profesjonalna, bardzo dobrze zaprojektowana, lekka i bardzo sprawnie działająca konstrukcja, którą polubiłem od pierwszego użycia, i której ze statywu 475B już nie zdejmę! 

Manfrotto Głowice

Nie zrozumcie mnie źle. Obydwie konstrukcje są świetne. 057 wyglądem deklasuje rywalkę. Jednak już funkcjonalność stawia je w jednej lidze. Do tego dochodzi technologiczny koncept, który zdecydowanie dużo wnosi w omawianą konstrukcję. Godne podziwu rozwiązanie cieszy tym bardzie, że tak łatwo jest zablokować sprzęt w dowolnej pozycji. Model 468 to zdecydowanie najciekawsza i najsprawniej działająca głowica spośród wszystkich, które miałem okazję używać. Może nie oszałamia wyglądem ale jest niewielka, lekka i wyjątkowo skuteczna! Polecam nie tylko do najcięższego sprzętu! Może z powodzeniem być głowicą uniwersalną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *