Fujinon GF 63 mm f/2,8 R WR

System średnioformatowy Fujifilm zupełnie przewartościował rynek oferując korpus GFX 50R w cenie pełnoklatkowych bezlusterkowców. Coraz więcej osób zainteresowanych jest przejściem. Oczywiście nie wszystkim jest ono potrzebne, ale wszyscy maniacy jakości zacierają ręce. Można wreszcie myśleć o budowie średnioformatowego systemu za rozsądne pieniądze.Tak – nie piszę tego bezpodstawnie. System budowany w oparciu o korpus GFX kosztuje tyle samo co system budowany w oparciu o np. Bezlusterkowiec FF Sony serii A7R czy A9. W rozmowach z Wami – jest tego coraz więcej – cieszy mnie Wasze zaufanie – narzekacie jak to drogie są obiektywy Fujinon. Hmmm Czyżby? Owszem cena niektórych szkieł przekracza 10 000 zł ale to i tak połowa tego co należy zapłacić za szkła do Hasselblada X1D z taka samą matrycą… Wówczas pada argument, że do Sony można kupić obiektyw już za 1000 zł a tu nic takiego nie jest możliwe bo najtańsze systemowe szkło kosztuje 4999 zł. Piszę o cenach regularnych. Co jakiś czas – nawet teraz – są promocje obniżające ceny szkieł o 1720 zł co daje możliwość kupienia obiektywu już za 4500 zł. No właśnie tu przytoczę ceny szkieł innych producentów – szkieł do pełnej klatki. Weźmy na warsztat tylko popularne systemy. Otwieram stronę sklepu foto i co widzę: 

Canon RF 85mm F1.2 L USM DS – 15 199 zł

Canon RF 28-70 mm F2 L USM -13 499 zł

Canon RF 85mm F1.2 L USM DS – 13 299 zł

Sony FE 70-200 mm f/2.8 GM OSS – 12 899 zł

Canon RF 70-200mm F2.8 L IS USM – 12 599 zł

Sony FE 100-400 mm f/4.5-5.6 GM OSS – 11 599 zł

Canon RF 15-35mm F2.8 L IS USM – 11 109 zł

Canon RF 50mm f/1.2L USM – 10 799 zł

Leica SUMMILUX-TL 35 mm f/1.4 ASPH – 10 440 zł

Panasonic LEICA DG 200 mm f/2.8 Power OIS – 10 399 zł

Sony FE 16-35 mm f/2.8 GM – 10 199 zł

To przedział cenowy, w którym spokojnie mieszczą się wszystkie Fujinony do średniego formatu! Ceny należy obniżyć o 1720 zł

FujiFilm GF 23 mm F4.0 R LM WR – 12 199 zł – 10 479 zł

FujiFilm GF 120 mm f/4.0 Macro R LM OIS WR – 12 699 zł – 10 979 zł

FujiFilm GF 110 mm F2 R LM WR 12 999 zł – 11 279 zł

FujiFilm GF250 mm F4 R LM OIS WR 13 799 zł – 12 079 zł

Bohater tego artykułu, obiektyw FujiFilm GF 63 mm f/2.8 WR – kosztuje 6999 zł, a po rabacie 5279 zł. Obiektyw 50 mm to koszt 4999 zł – (tu rabatu już nie ma). A za takie pieniądze można nabyć przykładowo Zeiss Batis 85 mm 1,8 do Sony czy Sigma A 40 1,4 do Sony. Batis 40 mm kosztuje 4999 zł. Za zoom Sony 16-55 2,8 trzeba dać 5299 zł… Czy myślicie, że jakieś body Sony, Canon czy Nikon z tymi obiektywami zaoferuje podobną jakość co GFX 50R z obiektywem standardowym Fujifilm? Nie myślcie. FF kontra MF to walka z góry przegrana. Różnica jakości jest miażdżąca! Po co ten wstęp o finansach, których nigdy nie poruszałem bo zawsze uważałem, że jakość nie ma ceny? Otóż na zachodzie dziesiątki ludzi miesięcznie porzucają z radością pełną klatkę bez wahania wchodząc w coraz szerzej otwierającą się furtkę do świata średniego formatu. U nas mit ceny i zupełnie niewybaczalna konieczność sprzedaży systemu, aby przejść na inny, to utrwalone stereotypy, hamujące drogę rozwoju. Ceny są podobne. Różnica jakości warta podjęcia drastycznych decyzji. Ci, którzy się przesiadają – są zachwyceni – podobnie jak ja. Dlatego bardzo Was namawiam do zastanowienia. Zbyszek – (pozdrawiam Cię Zbyszku!) – czytelnik mojego bloga, który pół roku temu – na przełomie maja i czerwca sprzedał system Canona, aby wejść w system Sony, tuż przed świętami zakupił GFX-a z obiektywem 45 mm i jest szczęśliwy! Można? Można!!! Ja nie muszę sprzedawać systemu Sony ponieważ bardzo lubię look Voigtlanderów – zwłaszcza ultrajasnych Noktonów 24, 35, 40, 50, 75 mm. Mogę pozwolić sobie na dwa systemy, gdybym jednak miał podjąć decyzję… 

Tu przechodzimy do naszej „sześćdziesiątki trójki” – czyli standardu – dla systemu średnioformatowego GFX. Testy szkieł Fujinon zaczynam od tego szkła nie bez powodu. Według mnie to podstawowe szkło, którego zakup powinniśmy rozważyć od razu, gdy tylko pomyślimy o wejściu w średni format Fujifilm. 

Są dwa wyjątki od tej reguły.

Pierwszym wyjątkiem są Ci, którzy zainteresowani są użyciem średniego formatu i korpusu 50R w fotografii ulicznej czy reportażu. Dla tych szkłem podstawowym a czasem i jedynym – może być znacznie zgrabniejszy i równie doskonały obiektyw Fujinon 50 mm f/3,5 będący odpowiednikiem ogniskowej 40 mm dla pełnej klatki. Wszyscy inni powinni myśleć o szkle 63 mm. Dlaczego? Zobaczcie jak wygląda różnica w obrazie pomiędzy tymi ogniskowymi. 

Drugim są Ci, którzy planują zakup szerszego szkła – 23 mm, wówczas obiektyw 50 mm czy 45 mm, może być dla nich pierwszym elementem, od którego zaczną budowę systemu i nie muszą mnożyć bytów i zapychać torby. 

GFX50R+Fujinon 63

Następnym krokiem jest dla wszystkich 110 mm lub 120 mm (odpowiednio 87 i 95 mm dla FF). Różnica pomiędzy 50 a 63 mm jest na tyle niewielka, że można spokojnie podjąć decyzję o zakupie jednego z tych szkieł. Potem budować system dalej. Dla mnie szkło 63 mm wpisuje się w system, który w małym obrazku obejmowałby ogniskowe 35 – 50 – 85 mm, a w świecie GFX składa się z elementów 45 – 63 – 110 mm. 

GFX50R+Fujinon 63

Tu mała dywagacja. Można by gromadzenie szkieł ograniczyć do skrajnych ogniskowych czyli 45 i 110 mm. Jeśli jednak nie kupimy tych obiektywów równocześnie postawimy się w sytuacji, w której nie będziemy potrafili zastąpić drugiej ogniskowej. Zaczynając od 63 mm czyli standardu możemy nieco odejść, aby złapać szerszy plan lub zbliżyć się aby rozmyć tło. Potem na spokojnie zakupić kolejno dwa pozostałe szkła. 

Jeśli zechcecie zastanowić się nad tym i być może rozważacie zakupić korpus wraz ze szkłem 63 mm – zapraszam do lektury.

Fujinon  63 mm f/2,8 WR jest bardzo dobrej jakości obiektywem standardowym. Dodam, że to projekt oparty o układ Gaussa, zmodyfikowany według powszechnie przyjętych w świecie bezlusterkowym standardów, według których grupy soczewek korygujących całość wypracowanego przez układ obrazu, dbają o poprawne jego odzwierciedlenie na bardzo blisko położonej matrycy. Dlatego też współczesne obiektywy standardowe mają bardziej złożoną budowę optyczną. Tu mamy 10 elementów w 8 grupach w tym jeden element o anormalnej dyspersji. Przysłona złożona z 9 zaokrąglonych lamelek pracuje w zakresie od f/2,8 do f/32 w odstępach co 1/3 EV. Najmniejsza odległość fotografowania to 50 cm. Średnica 84 mm, długość 71 mm. Masa całkowita 405 gramów. Mocowanie filtra – 62 mm. 

Konieczność pokrycia obrazem tak dużej i tak płytko umieszczonej matrycy zmusza konstruktorów do stosowania bardzo dużej tylnej soczewki. Podobnie dużą soczewkę znajdziemy w szkłach 45 czy 50 mm, a nawet w Mitakonie 65 mm dla GFX. To rozwiązanie zapewnia generowanie obrazu, w którym naprawdę trudno dopatrzeć się niedoskonałości. 

GFX50R+Fujinon 63

Nie żartuję. To jeden z najlepszych standardów jakie widziałem. To nie taki poziom obrazowania jak w Noktonie 50 mm f/1,2 gdzie pełen plastyki i nienagannych gładkich rozmyć obraz kontrastuje z ostrością detali. Tu mamy do czynienia z bezwzględnie skorygowaną ostrością w całym polu obrazowym. Rozdzielczość i jakość są tak duże, że matryca modelu GFX 100 nadal nie obnaża tych niedoskonałości. Jeszcze z modelem GFX 100 nie mogłem się zapoznać, ale to co widać w sieci pokazuje, że ten standard najzwyczajniej „daje radę”. Mnie zaimponowała skuteczność tego szkła. Co przez to rozumiem? Po prostu generowany obraz nie wykazuje nieostrości – nawet na w pełni otwartej przysłonie. Jasne, po przymknięciu jakość ulega jeszcze zwiększeniu, ale nie jest to diametralna poprawa. To polepszenie bardzo dobrego obrazu. Nie ma aberracji chromatycznej w większości typowych sytuacji. Nawet jeśli znajdziemy np. gałęzie na tle jasnego nieba, czyli motyw generujący abberacje chromatyczną w każdym szkle – tu raczej się zawiedziemy. Obiektyw w ostrości przypomniał mi standard do Hasselblada – model Zeiss Planar 80 f/2,8 CF lub jeszcze inny standard do Mamiya RB 67 – Mamiya Sekkor 127 f/3,8. Wszystkie te obiektywy przy neutralnym oddaniu kolorów były tak ostre, że sploty fotografowanej na modelach odzieży były doskonale widoczne, aż do takich detali jak poszczególne włókna w niciach! Tu jest tak samo tyle, że mamy do dyspozycji bardziej szczegółowy obraz dzięki wysoko rozdzielczej matrycy. Detale skóry, listki w krajobrazie, kamyczki na ulicy rejestrowane są z ultra precyzyjną starannością. Na naszą uwagę zasługuje sposób renderowania nieostrości. Konstrukcje oparte o układy zmodyfikowanego Gaussa mogą renderować skomplikowane struktury tła – np. Gałęzie drzew czy krzewów zbyt nerwowo. Tu mam wrażenie, że ta cecha także została skorygowana – nie w stu procentach, ale w bardzo znacznym stopniu. Być może przydałoby się zastosowanie 12 listkowej przysłony, jednak nawet bez niej, tło jest bardzo ładnie rozmyte, a przejścia tonalne są płynne. Tak naprawdę to jakość obrazu stoi tu na najwyższym poziomie – tyle, że to cecha wszystkich Fujinonów. Budowa mechaniczna Fujinona 63 mm nie odbiega niczym od pozostałych obiektywów systemu. To nie potraktowana po macoszemu tańsza wersja „pełnoprawncyh” obiektywów do systemu GFX. Fujifilm takiej strategi nie stosuje. To uszczelniony, metalowy korpus obiektywu, bardzo solidnie zbudowany, bez żadnych, najmniejszych nawet luzów. Gumowany pierścień ostrości steruje elektrycznym systemem ostrzenia podczas pracy manualnej, obracając się wokół osi bez zatrzymania się na końcach skali. Takie rozwiązanie zdradza, że zastosowany w systemie AF silnik to bardzo precyzyjna konstrukcja. Mamy tu możliwość pracy z manualną przysłoną. Możliwość pracy w automatyce i ze sterowaniem z poziomu pokręteł w aparacie. Mamy wszystko czego możemy potrzebować. Niezbyt ciężki. Dobrze wyważony z korpusami GFX, świetnie leży w dłoni. Nie ciąży do przodu jak jasny Mitakon czy cięższy i dłuższy Fujinon 110 mm. Na uwagę zasługuje typowe dla Fujinonów zwężenie ku przodowi, które ułatwia wyczucie pierwszego od przodu pierścienia ostrości. 

GFX50R+Fujinon 63

Obiektyw współpracuje z korpusem bardzo dobrze. Nie jest tak szybki jak znacznie mniejszy obiektyw Fujinon 50 mm, ale ja nie mogę niczego się doczepić. AF, nawet w trybie rozpoznawania oka działa precyzyjnie i szybko. Praca z Fujinonem 63 mm to czysta przyjemność i świetny wybór na drodze do budowania większego średnioformatowego systemu. Jeżeli wiesz jak pracuje obiektyw 50 mm i odpowiada Ci ten kąt widzenia to tu dostaniesz wszystko to co znasz tylko w zwiększonej ilości. Więcej korekcji, więcej ostrości, więcej rozdzielczości, więcej rozpiętości tonalnej…

GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm
GFX Testy Fujifilm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *