Tło Magnetyczne – Moje odkrycie

Od razu uprzedzam odkrycie jest tak duże, że tekst “leci” od razu także na portal MegaObraz.pl. Nie mogę jednak nie podzielić się z czytelnikami mojego bloga.

Przyznam szczerze, że zawsze muszę dogłębnie sprawdzić produkt, aby zadecydować o zakupie. Wolę sprawdzić, przetestować, poczytać o nim. Tym razem stało się inaczej. Produkt, który wypożyczyliśmy do sesji zdjęciowej, wywołał u mnie taki szok, że przerwałem zdjęcia, aby jak najszybciej go zamówić. Chciałem, aby mógł pozostać u mnie na zawsze. Chwila przy telefonie, kliknięcie…. Jest! Tym produtem stało się dla mnie tło fotograficzne – magnetyczne Lastolite 1,5 m na 2,1 m.

Dlaczego taka szybka reakcja? Co może być tak istotnego w tle? Ano jak się, może być tak wiele, że sam się zdziwiłem, jak to się stało, że przez lata powracający temat teł do fotografii portretowej mnie omijał. Po prostu miałem ustalone z góry – wręcz zakodowane używanie teł kartonowych 2,72, głównie firmy Colorama. Wszelkie inne gdzieś tam okazywały się złe. Jedne nie były matowe, inne nie były wytrzymałe itd. Ponieważ często potrzebowałem tła na wyjeździe, mój samochód poprzez otwierany schowek na narty mógł spokojnie przewozić takie tło wraz z kartonem. Mieściły się dwa. Do tego składana belka poprzeczna i dwa statywy. Całość dawała radę. Jak było to niepraktyczne, nie zdawałem sobie sprawy. Dodam jeszcze, że głównie używałem takich teł do lokacji wewnętrznych w siedzibie klienta – na ogół korporacyjnego. Nie można było myśleć o rozstawianiu tego systemu na wolnej przestrzeni, na zewnątrz. Widziałem kiedyś jak na weselu, w hallu restauracji, ustawiał kiedyś takie zwykłe tło fotograf i zapraszał rodzinę na zdjęcia “studyjne”, pozowane. Było mi go, żal bo to sporo zachodu.

Osiemdziesięcio centymetrowy, okrągły futerał i dodana do niego – nieco wykpiona przeze mnie część, czyli – magnetyczny uchwyt do tła + statyw, miały załatwić sprawę. Nie macie pojęcia, co się stało! Po wyjęciu tła, rozwinęło się ono samoistnie tak jak znane wam pewnie, wschodnioazjatyckie blendy.



Tło jest duże. Taki rozmiar swobodnie wystarczy do sfotografowania większej części stojącej postaci – oczywiście bez stóp. Świetnie nadaje się do portretu. Może być użyte do portretowania grupy trzech – czterech osób w kadrze poziomym. To, co zwróciło moją uwagę, to matowy materiał, który jest elastyczny. Sprężynująca ramą, napina materiał, który w tym momencie idealnie się prostuje. Nawet jeśli po wyjęciu z futerału, widzicie delikatne zagniecenia, to po rozłożeniu ramy zupełnie one znikają. Tło jest dwustronne, produkowane w kilku wariantach kolorystycznych.

Wariant wybrany przeze mnie z jednej strony był w kolorze orzecha, cieniowanego orzecha, a z drugiej w kolorze szarym. Istnieje kilka wersji tego tła. Dopiero po rozłożeniu, dotarło do mnie, jak genialnym rozwiązaniem jest uchwyt magnetyczny. To właśnie on pozwala na szybkie podpięcie tła i co najważniejsze unieruchomienie go, tak aby się nie obracało, co jest naturalną tendencją w przypadku kiedy takie tło zawiesimy. Tło posiada uchwyt do zawieszenia, ale myślę, że jego funkcjonalność jest znacznie niższa, niż funkcjonalność tła z magnetycznym uchwytem. Tło kosztuje nieco ponad 900 zł, a uchwyt nieco ponad 300 zł, jednak razem te dwa elementy + statyw oświetleniowy tworzą niesamowity zestaw do fotografowania, w każdych warunkach.

Oczywiście tło możemy także oprzeć o ścianę lub jakikolwiek element otoczenia. Takie tło możemy spokojnie używać nawet podczas fotografowania na zewnątrz – oczywiście nie w przypadku kiedy wieje silny wiatr. Mobilność systemu połączona z jego nieprawdopodobną skutecznością zachwyciły mnie do tego stopnia, że od dnia tej pamiętnej sesji, używam tła bardzo często. Myślę także o zakupie kolejnej odmiany kolorystycznej. Tło, które prezentuję to z jednej strony ciepłe brązy, a z drugiej głęboka szarość. 

Należy zaznaczyć, że materiał jest bardzo matowy i nie powoduje odbijania światła, nawet w przypadku używania fleszy o większej mocy. Wypełniony sprzętem bagażnik spokojnie wytrzymuje ułożenie na samej górze płaskiego futerału o średnicy 80 cm. To, że możemy zabrać tło w każdą lokalizację lub przekształcić domowe wnętrze w studio w ciągu zaledwie 30 s, to coś niesamowitego.

Nie ma co się rozpisywać. To jeden z tych elementów, który w nieprawdopodobny sposób ulepszył moją codzienną pracę i mogę jedynie żałować, że nie poznałem go wcześniej. Nie wiem od kiedy firma Lastolite produkuje te tła, ale wcześniejsze męczarnie ze zwykłymi tłami z radością zostawiam za sobą.

Dodam, że miałem też kiedyś do czynienia z dużym tłem materiałowym typu gnieciuch. Jednak do tego, co oferuje Lastolite, w ogóle się takie tło nie umywa. Naprężenie, matowość, cieniowanie i dwustronności, połączone z niesamowitą mobilnością wygrywają w 100%. To jeden z tych zakupów, które potrafią bardzo zmienić skuteczność naszej pracy za niewygórowaną kwotę. Każdy, kto potrzebuje umieścić modela na kontrolowanym tle i fotografuję często w przypadkowych lokalizacjach, ma gotowe rozwiązanie do tego, aby kadr wyglądał naprawdę profesjonalnie. Oczywiście tło może służyć do fotografii produktowej, fotografii makro – chociaż jest gigantyczne, jak na te zastosowania. Wcześniej miałem okazję zachwycić się tylko jednym produktem Lastolite – blendą HaloCompact, ale to, co ta firma zrobiła produkując, te tła magnetyczne, zupełnie mnie oczarowało. Mega zakup, nie tylko portrecistom i fotografom ślubnym. Polecam każdemu! Z zakupem możecie mieć problem, nie wszędzie jest dostępne – ja ostatecznie zakupiłem w Multifoto, gdzie tło jeszcze było.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *