APO Lanthar 50 mm f/2 na Sony A7RIV – Nowa definicja ostrości w pełnej klatce.

O tym obiektywie warto mówić, warto pisać, warto go pokazywać! Nade wszystko jednak, warto go posiadać!

Tak, nie ma w tym stwierdzeniu ani cienia przesady. Wszystkie obiektywy APO Lanthar, mogą stanowić wzór ostrości i przenoszenia kontrastu w swojej klasie. Od wielu lat, używam aparatów Sony i każdorazowe założenie takiego obiektywu, kończyło się dla mnie zachwytem. Dodam, że zachwytem trudnym do zdefiniowania. Te kłopoty w określeniu charakterystyki obiektywu wynikały z absolutnego braku aberracji chromatycznej. To właśnie te obiektywy pokazały mi, że aberracja chromatyczna jest generowana przez optykę, nawet w miejscu, gdzie jest niewidoczna. Tak więc całe pole obrazowe podlega temu zjawisku, lecz my przywykliśmy obserwować je na ogół, na styczności jasnych i ciemnych krawędzi. Dopiero gdy bierzemy pod uwagę obraz generowany przez obiektyw APO-chromatyczny, okazuje się, że mamy do czynienia z nieskazitelną ostrością, na ogół na wszystkich otworach przysłony.

Zarówno o innych obiektywach z mocowaniem Sony i APO-chromatycznej korekcji, jak i o tym obiektywie, już pisałem. Ten wpis jest jednak konieczny. APO-chromatyczna pięćdziesiątka pokazała mi swoją jakość już na modelu A7III. To jednak co wygenerował ten obiektyw na modelu A7RIV, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. W teście tego aparatu zawarłem stwierdzenie, że jakościowo obrazy są bardzo bliskie temu, co oferuje średni format. Pisałem to, po głębokim przemyśleniu. Dotyczyło to obiektów oddalonych nie więcej niż 2-3 m. W dalszych planach, była już różnica pomiędzy średnim formatem a pełną klatką. W zakresie do 2 m to, co oferuje Sony A7RIV z obiektywem APO Lanthar, jest zupełnym światowym topem. To właśnie ten test sprawił, że w tych samych warunkach zacząłem testowanie innych obiektywów Cosiny – serii Nokton, które umieściłem zarówno na wyżej wymienionym korpusie Sony, jak i na korpusie aparatu średnioformatowego Hasselblad X1D II. Wysoko rozdzielcze matryce pokazują, że obiektywy te znacznie przekraczają jakościowo to, co może wyłapać matryca. Dlatego też postanowiłem podzielić się z wami efektem testów. W najbliższym czasie publikowane będą testy ultra jasnych Noktonów, zakładanych na korpus Hasselblad X1DII i na Sony A7RIV.

Jeżeli jesteście ciekawi, odsyłam do opisów APO Lanthara 50 mm i do opisów APO Lantharów 65 i 100 mm.



Zobaczcie fotografie poniżej – zmieniająca się przysłona nie wpływa na jakość tylko na głębię ostrości. F/2 to przysłona robocza.

f/16
f/11
f/8
f/5,6
f/4
f/2,8
f/2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *